kupować produkty

Happy Shooting & eneloop

Warsztaty fotograficzne Klostergeister w starym klasztorze w Inzigkofen organizujemy od 2009 roku. To szczególne miejsce położone w Parku Przyrodniczym Doliny Górnego Dunaju i zdaje się być nieco senne wśród zielonych krajobrazów wokół. Tamtejsza Volkshochschule oferuje nie tylko wyżywienie i zakwaterowanie w klasztorze, ale również niesamowitą atmosferę, która stanowi idealne uzupełnienie dla trwających 5 dni warsztatów i pozwala na pełne zagłębienie się w świat fotografii. Raz do roku spotykamy się i wspólnie z około 30 osobami, które są tak samo szalone jak my robimy warsztaty.

Klostergeister oznacza ucieczkę od codzienności na tydzień i możliwość poświęcenia się wyłącznie fotografii. Uczestnicy przynoszą swoje gadżety, aparaty, lampy błyskowe i wyzwalacze. I uczą się wszystkiego, co ważne w fotografii, od techniki po pracę twórczą. Co sprawia im przyjemność. Bo tylko w ten sposób nauka może być efektywna.

Czasami (*kaszel*) używamy też lamp. A jeśli potrzebny będzie jakieś dodatkowe światło to niemal pewne, że eneloop znajdzie się na pokładzie. Nasze pierwsze warsztaty Klostergeister odbyły się w 2009 roku. I tak się złożyło, że dokładnie w tym roku eneloop wprowadził na rynek swoją piątą generację akumulatorów. Dziś z niechęcią wspominamy mroczne czasy przed eneloopem. To był czas, stosy pustych baterii trafiły do kosza na śmieci. Czas, kiedy świeżo naładowane akumulatory po krótkim czasie spędzonym w torbie fotograficznej szybko się rozładowywały. Czas, kiedy absolutnie nie mogliśmy zapomnieć o naładowaniu baterii w noc przed sesją zdjęciową.

Potem nadszedł czas eneloop. I wszystko się zmieniło. To był taki gamechanger. Minimalne samorozładowanie szybko nas przekonało. Nieskomplikowana obsługa, choćby przy użyciu naszych własnych ładowarek, bardzo nam odpowiadała. I zawsze z przyjemnością stwierdzaliśmy, że nawet po ponad roku nieużywania, baterie były zawsze gotowe do użycia w naszych lampach błyskowych i wyzwalaczach. I nie inaczej jest dzisiaj.

Zwłaszcza w ostatnich latach, kiedy pomiędzy poszczególnymi zadaniami fotograficznymi musiały być dłuższe przerwy, niskie samorozładowanie bardzo się sprawdzało i dawało nam poczucie spokoju. Nawet pod ciągłym obciążeniem eneloop dawał radę. Akumulatory dostarczają stałe wysokie napięcie przez długi czas. To, co kiedyś było próbą cierpliwości, dzisiaj właściwie nie istnieje.

Pewność, że lampy błyskowe i wyzwalacze są niezawodnie gotowe do użycia w każdej sytuacji i przez długi czas, ostatecznie decyduje o tym, czy my jako profesjonaliści w dziedzinie fotografii wykonamy zlecenie na najwyższym poziomie, czy nasi klienci będą zadowoleni i czy dostaniemy kolejne zlecenie. I oczywiście nasze warsztaty fotograficzne nie są wyjątkiem. Akumulatorów eneloop używamy tu dużo i często i przez te wszystkie lata ani razu nas nie zawiodły. Także podczas warsztatów Klostergeister.

Jesteśmy pewni: nowa generacja eneloop będzie kontynuować to, co sprawdzone. Z jeszcze większą wydajnością i ekologicznym opakowaniem.